Jedynym naszym celem jest chwała Boża i zbawienie duszy; aby osiągnąć zbawienie, potrzebna jest łaska, ażeby zaś otrzymać łaskę, potrzebna jest ustawiczna modlitwa oraz częste przystępowanie do sakramentów świętych.

św. Wincenty Pallotti

MODLITWA W CZASIE ZARAZY

9 kwietnia 2020

Kochani!

Ponieżej zamieszczam Zegar Męki Pańskiej św. Wincentego Pallottiego. To piękna modlitwa, podzielona na godziny, w których nasz Pan cierpiał i umierał dla naszego zbawienia. Pięknym duchowym doświadczeniem może być przeżycie Wielkiego Tygodnia z takim właśnie Zegarem. Zegra Męki w formie pliku do ściągnięcia i wydrukowania - znajduje się tutaj....   zegar

WIELKI PIĄTEK W CZASIE ZARAZY- DROGA KRZYŻOWA

Droga Krzyżowa - w formie audio 

Wstęp

Panie Jezu, dzisiaj przeżywamy  dzień w którym za nas cierpiałeś, w którym przyjąłeś na siebie karę za nasze grzechy. Dzisiaj objawiasz w pełni moc miłości Boga i ogrom naszego grzechu. Jaka ogromna  jest cena każdego mojego grzechu, skoro wymaga tak wielkiego zadośćuczynienia jak Twoja Panie Jezu męka i śmierć na krzyżu? Maryjo, poprowadź mnie  krzyżową drogą. Uproś mi łaskę  skruchy serca, prawdziwego żalu za moje grzechy i ucz mnie modlitwy przebłagania i pokuty za grzechy moje i  całego świata.  Amen.

 

„Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi…wzgardzony tak, iż mieliśmy Go za nic.” ( Iz 53,3)

Stacja I

 Pan Jezus na śmierć skazany.

Kłaniamy Ci się Panie Jezus Chryste i błogosławimy Tobie …

„Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili.” ( Mt 25, 40)

Panie Jezu, nie zostałeś skazany na śmierć jeden raz przez Piłata. Przyjąłeś na siebie miliony wyroków śmierci. Każdego dnia w naszym cywilizowanym świecie przyjmujesz wyrok śmierci w dzieciach umierających przez aborcję, w ludziach skazanych na eutanazję, w umierających z głodu, gdy inni są aż  nazbyt syci. Teraz gdy tak wielu ludzi zmarło i nadal umiera w wyniku epidemii płaczemy i prosimy, byś powstrzymał Panie ten śmiercionośny wirus. Ale czy zapłakaliśmy nad naszymi licznymi grzechami przeciw życiu? Panie Jezu, przyjmij naszą modlitwę wynagrodzenia za wszystkie grzechy przeciw życiu, zwłaszcza za aborcję i eutanazję.

Maryjo, ucz nas kochać i chronić każde ludzkie życie.

„Lecz On się obarczył naszym cierpieniem, on dźwigał nasze boleści…( Iz 4)

Stacja II

Pan Jezus bierze krzyż na swoje ramiona.

Kłaniamy Ci się Panie Jezus Chryste i błogosławimy Tobie …

Co to znaczy wziąć krzyż swojego życia?  Wziąć krzyż, to znaczy kochać innych i im służyć, bez względu na to, czy są dla mnie dobrzy czy nie, czy sprawia mi to przyjemność czy też niesie ze sobą wiele trudu i wyrzeczenia. Panie, chcieliśmy żyć bez krzyża. Bez cierpienia. Bez ograniczeń. Szukając własnej przyjemności i wygody oddawaliśmy  naszych starszych i chorych rodziców do domów opieki, szybko decydowaliśmy o rozwodach i szukaliśmy „łatwiejszych małżeństw”. To nasze grzechy, za które pragniemy teraz wynagradzać i pokutować.

Maryjo, prosimy uproś nam łaskę codziennego przyjmowania krzyża naszego życia.

 

Stacja III

Pan Jezus pierwszy raz upada pod krzyżem.

Kłaniamy Ci się Panie Jezus Chryste i błogosławimy Tobie …

Każda wielka wina, zaczyna się od małej niewierności. Każdy ciężki grzech zaczyna się od małego grzechu. Grzeszymy ciężko i nawet o tym nie wiemy. Upadamy nisko i nie  czujemy żeśmy upadli. Panie Jezu, my wierzący katolicy nauczyliśmy się lekceważyć grzech, godzić pobożność z niemoralnym życiem. Przestał nas boleć grzech. Nie czujemy już wstydu i żalu z powodu rozwodów, życia bez sakramentu małżeństwa, różnych oszustw i nieuczciwości, opuszczania bez uzasadnionego powodu niedzielnej Eucharystii. Upadliśmy Panie i nie czujemy żeśmy upadli. Przez Twój ból  pierwszego upadku, prosimy Cię, Panie Jezu, obudź nasze sumienia. Przyjmij naszą modlitwę przebłagania za oziębłość naszych sumień. Przywróć nam wrażliwość sumienia i naucz nas płakać z powodu naszych grzechów.

Maryjo Niepokalana uproś nam u Boga serca czyste i wrażliwe.

„(…) a Twoją duszę miecz przeniknie.” ( Łk 2, 35)

Stacja IV

Pan Jezus spotyka swoją Matkę.

Kłaniamy Ci się Panie Jezus Chryste i błogosławimy Tobie …

Niepokalana i Jej Syn. Czystość w spotkaniu z Ofiarą Miłości. Maryja, Najpiękniejsza z Niewiast, piękna również w cierpieniu. Każda kobieta z racji bycia kobietą powołana jest, by nosić w sobie piękno Maryi. Jednak tak wiele kobiet odrzuciło  powołanie  do duchowego piękna, walcząc o prawo do zabijania dzieci nienarodzonych i życia bez zasad moralnych, bez wiary i miłości. Prosimy Cię Panie Jezu, przyjmij naszą modlitwę przebłagania za wszystkie grzechy kobiet.

Maryjo, Najpiękniejsza Oblubienico i Matko pomóż wszystkim kobietom strzec czystości serca i obyczajów.

„ Mąż boleści oswojony z cierpieniem jak ktoś, przed kim się twarz zakrywa.”  ( Iz 53, 3)

Stacja V

Szymon z Cyreny pomaga w niesieniu krzyża

Kłaniamy Ci się Panie Jezus Chryste i błogosławimy Tobie …

Panie Jezu, Szymon był zmuszony do udzielenia Ci pomocy, ale jego pomoc była prawdziwa. Naprawdę pomagał Ci  dźwigać krzyż. Jednak nasza ludzka pomoc często jest fałszywa. Nie chcemy pomagać innym w niesieniu ich krzyża, ale chcemy krzyża ich pozbawiać za cenę proponowanej im ułudy i oszustwa. I tak wielu ucieka przed  krzyżem codzienności w alkohol, narkotyki i wiele innych nałogów i zniewoleń. Taka pomoc jest oszustwem i grzechem, za który teraz Panie Jezus przepraszamy. Prosimy wybacz nam wszystkie grzechy związane z alkoholizmem, narkomanią, pornografią, hazardem i wszelkim nieumiarkowaniem.

Maryjo, uproś łaskę nawrócenia wszystkim, którzy produkują i handlują tym, co uzależnia i niszczy życie ludzkie.

„ Nie miał on wdzięku ani blasku, aby chciano na niego popatrzeć, ani wyglądu by się nam podobał.” ( Iz 53, 2)

Stacja VI

Weronika ociera twarz Panu Jezusowi.

Kłaniamy Ci się Panie Jezus Chryste i błogosławimy Tobie …

Weronika. Człowiek dobrego i szlachetnego serca. W skazańcu którym wszyscy pogardzali, ona ujrzała człowieka godnego miłości. Panie Jezu, nasze serca i czyny tak często są pozbawione szlachetności. Tak łatwo nam grzeszyć językiem przez obmowy, oszczerstwa, złorzeczenia, pomstowanie, szemranie, oskarżanie. Zamiast ocierać zabrudzone twarze bliźnich,  my rzucamy im w twarz błoto naszych złych słów. Panie Jezu, przyjmij dzisiaj naszą modlitwę wynagrodzenia za wszystkie grzechy popełnione słowem.

Maryjo, Matko Słowa, ucz mnie panować nad językiem, abym nim nie grzeszył.

„ Pan obarczył go winami nas wszystkich…” ( Iz 53, 6)

Stacja VII

Pan Jezus drugi raz upada pod krzyżem.

Kłaniamy Ci się Panie Jezus Chryste i błogosławimy Tobie …

Panie Jezu, każdy upadek zadaje ci ból. Coraz większy ból. Nasze grzechy Cię ranią, upokarzają i …bolą. A my tak lekko grzeszymy zwłaszcza wtedy, gdy nie widzimy grzechu w naszych egoistycznych poczynaniach, w  szukaniu przyjemności, zadowolenia i wyzwolenia od tego, co naszym zdaniem nasz ogranicza. Z tego rodzą się  grzechy przeciw czystości. Prosimy Cię, Panie  Jezu, przyjmij  modlitwę wynagrodzenia za wszystkie grzechy związane z nieczystością, rozwiązłością, pornografią, lubieżnością i zdradą małżeńską.

Maryjo, która kochasz czystość i jej uczysz, pomóż nam zachować w czystości nasze dusze i ciała

„Szło za Jezusem mnóstwo ludu, także kobiet, które zawodziły i płakały nad Nim. Lecz Jezus zwrócił się do nich i rzekł: Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi!”(Łk 23,27

Stacja VIII

Jezus spotyka płaczące niewiasty.

Kłaniamy Ci się Panie Jezus Chryste i błogosławimy Tobie …

Panie Jezu, złożyłeś ofiarę z siebie za każdy ludzki grzech. Za każdy mój grzech. I kazałeś nam płakać nad sobą i nad naszymi dziećmi. A my zamiast z serca zapłakać i chronić dzieci przed grzechem, stworzyliśmy świat, który od początku wprowadza dzieci w grzech, uczy je grzeszyć i zabiera im czystość serca. Panie Jezu, prosimy, przyjmij naszą  modlitwę wynagrodzenia za grzechy rodziców, którzy nie uczą dzieci wiary i dobrego życia. Za ból dzieci osamotnionych w domach rodzinnych, porzuconych w domach dziecka, dzieci, które czują się nie chciane i nie kochane. Przepraszamy za filmy, zabawki, książki, gry, programy edukacyjne i ideologie, które odbierają dzieciom czystość i niewinność.

Maryjo, zawierzamy Ci dzieci całego świata, uchroń je przed zgorszeniem i deprawacją

„ Wszyscy pobłądziliśmy jak owce…” ( Iz 53, 6)

Stacja IX

Trzeci upadek Pana Jezusa

Kłaniamy Ci się Panie Jezus Chryste i błogosławimy Tobie …

Trzeci, najbardziej bolesny upadek. Panie Jezu, św. Siostrze Faustynie powiedziałeś, że szczególnie bolą Cię grzechy dusz wybranych, czyli Kapłanów i osób konsekrowanych. To prawda, największy ból mogą zadać nam ci, których najbardziej kochamy. Prosimy Cię Panie, przyjmij teraz naszą modlitwę wynagrodzenia za wszystkie grzechy osób powołanych do Twojej szczególnej służby. Przepraszamy Cię za wszystkie grzechy nieczyste, szczególnie za czyny pedofilii, za porzucenie przez wielu drogi życia kapłańskiego i zakonnego, za oziębłość serca i brak gorliwości niektórych kapłanów, zakonników i zakonnic. Prosimy Dobry Boże, udziel im łaski szczerego żalu i  daj czas na pokutę.

Maryjo, Ty nigdy nie zraniłaś Boga grzechem, uproś łaskę dobrych, świętych powołań kapłańskich, zakonnych i misyjnych. 

 

Stacja X

Pan Jezus z szat obnażony.

Kłaniamy Ci się Panie Jezus Chryste i błogosławimy Tobie …

Panie Jezu, aby nas zbawić, pozwoliłeś odebrać sobie wszystko. Nawet ostatniej szaty nie zachowałeś. Oddałeś całego siebie, całą swoją miłość. A my teraz narzekamy, że będzie smutna Wielkanoc, bo nie będzie święconki, ozdób na stołach, zajączków i kurczaczków no i  że, nie będzie można iść do kościoła, bo przecież choć ten raz w roku, to się szło…Tak, Panie Jezu, odarłeś nas  z naszej zewnętrzności, z podpórek, świecidełek, z płycizny  naszej pobożności. To odsłania nasz grzech powierzchowności w wierze, naszej wewnętrznej pustki, praktyk religijnych opartych na szukaniu emocjonalnych doznań, a nie Ciebie, Panie. Prosimy Cię Panie, ból odarcia z tego, co zewnętrzne, jakiego doświadczamy, przyjmij razem z modlitwą wynagrodzenia za to, że często bardziej szukamy tego, co dać nam możesz, aniżeli Ciebie. Za powierzchowność w  naszej wiarze, modlitwie, przyjmowaniu sakramentów świętych. Za wszystkie niegodnie przyjęte Komunie święte i profanacje Najświętszego Sakramentu.

Maryjo, Ty, która oddałaś się Bogu sercem całym, uproś nam gorliwość w wierze i modlitwie.

„ Jeśli on wyda swe życia na ofiarę za grzechy…wola Pańska spełni się przez niego. ( Iz 53, 10)

Stacja XI

Pan Jezus przybity do krzyża.

Kłaniamy Ci się Panie Jezus Chryste i błogosławimy Tobie …

Panie Jezu, do ostatniej chwili życia diabeł walczył z Tobą i kusił Cię, żebyś nie posłuchał Ojca, żebyś wybrał własną drogę zbawienia. Ale Ty, Panie oddałeś całego siebie, oddałeś swego ducha w ręce Ojca. Wypełniłeś do końca wolę Ojca. My, ciągle szukamy siebie i spełnienia własnej woli, wybieramy ludzką mądrość, ludzkie rozumienie świata i  życia.  Grzesząc pychą postawiliśmy człowieka  w miejsce Boga i nie myślimy o tym co Boże, ale o tym co ludzkie. Panie Jezu, przybity do krzyża, wierny Ojcu do końca, przyjmij naszą modlitwę wynagrodzenia za wszystkie grzechy ludzkiego rozumu, za to, że żyjemy tak, jakby Boga nie było, że ustanawiamy ludzkie prawa niezgodne z Prawem Bożym.

Maryjo, wierna Matko Zbawiciela ucz nas pokory rozumu i serca.

 

„ Tak! Zgładzono go z krainy żyjących; za grzechy mego ludu został zbity na śmierć.” ( Iz 53, 8)

Stacja XII

Pan Jezus umiera na krzyżu.

Kłaniamy Ci się Panie Jezus Chryste i błogosławimy Tobie …

Śmierć. Tajemnica końca i początku jednocześnie. Dzięki Twojej śmierci Panie Jezu, nasze życie zmienia się, ale nie kończy. Powinniśmy myśleć o śmierci, świadomie się do niej przygotowywać wierząc, że jest ona bramą do życia wiecznego. Ale my zakłamaliśmy prawdę o śmierci. W filmach, piosenkach, grach komputerowych śmierć stała się zabawą i igraszką. Drwiliśmy ze śmierci, zadawaliśmy śmierć bezbronnym i słabym. Przez obojętność na innych, prowadziliśmy do śmierci samobójczych. Przez złą politykę międzynarodową do śmierci głodowej tysięcy ludzi umierających z głodu. A teraz, gdy tak wielu umiera boimy się śmierci i pragniemy, byś ocalił Panie nasze życie. Prosimy Cię, Panie przyjmij naszą modlitwę wynagrodzenia za nasz brak wiary w życie wieczne, za życie takie, jakby śmierć miała nigdy do nas nie przyjść.

Maryjo, Ciebie, Pan Jezus uczynił naszą Matką. Ucz nas tak rozumieć tajemnicę śmierci, abyśmy byli na nią dobrze przygotowani.

Stacja XIII

Pan Jezus zdjęty z krzyża i złożony w ramionach Matki.

Kłaniamy Ci się Panie Jezus Chryste i błogosławimy Tobie …

Panie Jezu ramiona Matki objęły Cię, gdy się narodziłeś w stajni w Betlejem. Ramiona kochającej Matki obejmują Twoje martwe ciało, zdjęte z krzyża. W Niepokalanym Sercu Maryi znalazłeś miłość, która Cię nigdy nie zawiodła. Ty pierwszy oddałeś się Maryi cały. Pierwszy byłeś Totus Tuus- cały Twój! Pragniesz, abyśmy kochali Maryję, ale Ona ciągle nie jest kochana. Jej Niepokalane Serce doświadcza tylu zniewag i bluźnierstw. Tak wiele jest profanacji Jej wizerunków i zaprzeczenia prawdzie, że Jest Twoją Matką i że jest Niepokalana. Panie Jezus, przyjmij naszą modlitwę wynagrodzenia za wszystko czym ranimy Twoją i naszą Matkę, Maryję.

Maryjo, pozwól nam ukryć się w Twoim Niepokalanym Sercu i nigdy Cię nie ranić.

 „ Po udrękach swej duszy, ujrzy światło i nim się nasyci.” ( Iz 53, 11)

Stacja XIV

Ciało Pana Jezusa złożone w grobie.

Kłaniamy Ci się Panie Jezus Chryste i błogosławimy Tobie …

Pobłądzili ci, którzy myśleli, że razem z Jezusem umrze Jego nauczanie. Nie umarło. I Jezus nie umarł na zawsze, ale zmartwychwstał a potem odszedł do nieba przygotować nam miejsce, dom życia wiecznego. Ale, czy my w to wierzymy? Czy Jezus znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie powtórnie? Panie Jezu, przyjmij naszą modlitwę wynagrodzenia za wszystkie grzechy przeciw wierze; za nasze niedowiarstwo, herezje, apostazje, obojętność w wierze, za czytanie książek, słuchanie i oglądanie programów przeciw wierze, za głoszenie nieprawdziwych objawień i wzbudzanie zamętu wśród wierzących.

Maryjo, która wytrwałaś w wierze do końca, prowadź nas drogami wiary i ucz nas wdzięczności za łaskę wiary.

Zakończenie

Panie Jezu, nie gromadzimy się dzisiaj licznie w kościołach. Nie możemy publicznie adorować Twojego krzyża i nie możemy wyrazić naszej wiary i miłości przez publiczne ucałowanie krzyża. Niech więc wyrazem naszej wiary i miłości będzie nasza modlitwa wynagrodzenia i pokuty za grzechy nasze i całego świata, z którą przeszliśmy Twoją krzyżową drogą. Prosimy Cię Panie, abyś w ogromie swego Miłosierdzia, przyjął nasze przebłaganie, abyś leczył nasze serca z grzechu i prowadził bezpieczną drogą zbawienia. Maryjo, wstawiaj się za nami, za całym światem.   Amen.

                                                                            s. M. Urszula Kłusek SAC

 

 

DROGA KRZYŻOWA- IDŹCIE I GŁOŚCIE MIŁOSIERDZIE 

  1. Wstęp

Panie Jezu, zapraszasz mnie na swoją krzyżową drogę. Ta droga, to droga prawdy o Tobie i o mnie? Kim jesteś Panie? Jesteś Miłością i Miłosierdziem. A ja, kim jestem? Jestem ludzką nędzą i słabością. Szamoczę się bezsilnie na tej drodze, czasem krzyczę i wołam o pomoc, a czasem leżę na pół umarły i nie wiem, co się ze mną dzieje. Mijają mnie ci, od których spodziewam się pomocy i czuję się jak ktoś, kto umiera. Ratuje mnie Samarytanin, który idzie drogą mojego życia, nie mija mnie, w miłości dotyka mojego serca. On czynem i słowem głosi Miłosierdzie.

Stacja I

Sąd nad Miłosierdziem

Jezus przychodzi i pyta mnie; czy pozwolisz kochać się bardziej? A ja? Chowam się w lęku i oskarżeniach. Oskarżam Boga w sobie i bez słów krzyczę Mu w twarz, że nie zasługuję na taką miłość, że coś mi się tylko zdawało, że inni, że święci…, ale ja do takiego wezwania nie dorastam.

Stoi przed mną Jezus, który chciał otulić mnie Miłosierdziem a ja Go odrzucam, bo bardziej wierzę własnemu odczuciu niegodności, niż Jego Miłości.

 Za niedowierzanie Twojej Miłości;  przepraszam Cię, Jezu…

Stacja II

Jezus bierze na siebie ciężar moich słabości.

Człowieczeństwo Jezusa  obciążone było słabością ludzkiej natury. Teraz wyciągając ręce po drzewo krzyża Jezus odbiera mi ciężar moich słabości i niesie je na sobie. Moja słabość niesiona jest na barkach Zbawiciela. Dlaczego więc tak często czuję ciężar własnych słabości? Może dlatego, że nie dość we mnie wiary i zaufania?  A może nazbyt rzadko wpatruję się w krzyż Jezusa i nie mam odwagi poznawać tajemnicy krzyża?

Za to, że nie głoszę mocy Krzyża; przepraszam Cię, Jezu…

 

Stacja III

Upadek pod ciężarem lęku.

Jezus wiele razy mówił; nie lękaj się! Skąd się bierze we mnie lęk? Z fałszywego obrazu Boga. Pierwszym rodzicom szatan wsączył lęk przed Bogiem. Ten lęk jest  we mnie. Ten lęk mówi mi, że nie dojdę do celu, że nie dam rady wytrzymać cierpienia, że ponad moje siły jest przyjęcie woli Bożej. Gdy wierzę temu słowu kłamstwa nie wierzę Bogu i sile łaski, ale wierzę własnemu lękowi i upadam w niewierności, kłamstwa, odmowy i  własne zabezpieczenia.

Jezu, udziel mi mocy do poznania i świadczenia o prawdzie Bożej miłości.

Stacja IV

Spotkanie z Matką Miłosierdzia

Dlaczego Maryja jest Matką Miłosierdzia? Dlatego, że nigdy nie zwątpiła w miłość Boga. Nawet wtedy, gdy widziała swoje dziecko, swojego kochanego Synka na tej strasznej drodze, gdy był sponiewierany i zniszczony cierpieniem jak żaden inny człowiek. Ona wie, co to znaczy ufać wtedy, gdy wszystko, co widać i czego się doświadcza, zdaje się krzyczeć, że Bóg mnie nie kocha i że mój los, jest Jemu obojętny.

Maryjo, Matko Miłosierdzia, naucz mnie świadczyć o Bożym Miłosierdziu.

Stacja V

Szymon przymuszony do pomocy.

Niektórzy mówią, że pomoc z przymusu to żadna pomoc. A Jezus przyjął pomoc tego, kto był do pomocy Jemu przymuszony. Dlaczego? Może dlatego, że Jezus kochał Cyrenejczyka całym sercem i wiedział, że  ta droga zmieni całe jego życie. Czasem Jezus mnie przymusza; przez sytuacje życiowe, przez spotkania, których nie chcę… O kim wtedy myślę; o sobie, czy o tych, którym pomagam?

Jezu, wybacz mi wszystkie spotkania, które nie były świadectwem Twego Miłosierdzia.

Stacja VI

Miłosierne dotknięcie twarzy

Współczująca, i delikatna Weronika. Chusta i czułe  dotknięcie twarzy. Przecież to nie zmniejszyło cierpienia Jezusa. Dlaczego właśnie jej czyn mam sobie wyryć w pamięci? Ona zewnętrznie ukazała to, co  Jezus czyni w moim wnętrzu? On delikatnie dotyka mojej poranionej grzechem twarzy. On nie odwraca ode mnie wzroku.  Pragnę Jego spojrzenia, pragnę, aby On dotykał mojej twarzy. Jednak, czy z miłością dotykam twarzy moich bliskich? Co widzę w twarzach tych, z którymi żyję na co dzień?

Czy moim spojrzeniem głoszę prawdę o Bożej miłości?

Stacja VII

Upadek pod ciężarem słowa.

Słowa potrafią przygniatać do ziemi. Gdy Jezus szedł krzyżową drogą, słyszał wiele słów nienawiści, pogardy, kpiny, złości, kłamstwa, oskarżenia i niechęci. Gdzie znajduję swoje miejsce w tłumie tych, którzy wykrzykują te złe słowa? Nigdzie? Jak to możliwe? Czy moje słowa zawsze są dobre? Czy zawsze dobrze mówię o innych? A może ktoś upadł przygnieciony ciężarem moich słów? Może ktoś poczuł się odarty z godności i szacunku?

Jezu, ucz mnie słów miłości.

Stacja VIII

Miłosierdzie Jezusa uczy prawdy…

Jezus umiał płakać. Płakał przy grobie Łazarza, zapłakał nad losem Jerozolimy ale nie chciał, żeby kobiety jerozolimskie nad nim płakały. Dlaczego? Bo tym, nad czym naprawdę powinniśmy płakać,  jest grzech, który prowadzi do śmierci, do utraty Boga. Miłosierny Jezus mówi mi, że mam dziś zapłakać nad swoim grzechem i nad grzechem moich bliskich. Kiedy moje serce płakało z powodu grzechu? Jak często przyglądam się cenie jaką Jezus zapłacił za każdy mój grzech?

O łzy żalu, które są świadectwem miłosierdzia, proszę Cię, Jezu.

Stacja IX

Upadek pod ciężarem zaniedbań.

Drobne zaniedbania zdają się nie mieć żadnego znaczenia, a przecież potrafią doprowadzić do bolesnych upadków. Właśnie dlatego, że są małe i drobne wślizgują się w nasze codzienne życie niepostrzeżenie. Tylko raz, tylko dziś… a potem jest kolejny „raz” i kolejne „dziś”. Potem kolejny raz, i kolejny, i tak upadam w poważne zaniedbanie troski o modlitwę, o czynienie dobra, o pogłębianie więzi z Jezusem.

O łaskę wierności w małych sprawach, proszę Cię, Jezu.

Stacja X                                                      

Miłość odarta ze złudzeń.

Jezus odarty nie tylko z szat, ale też z należnego człowiekowi szacunku i godności stoi drżący z bólu i pohańbienia. I choć wielu na  Jego widok odwraca wzrok On jest „najpiękniejszy z synów ludzkich”, a Jego ogołocenie jest objawieniem prawdy o miłości. Miłości odartej z ludzkich pozorów, sięgającej daleko poza ludzkie rozumienie i zrodzonej z miłości Ojca. Czasem Jezus podejmuje ryzyko podzielenia się taką miłością ze mną. Czy mam dość wiary i miłości, by zgodzić się na towarzyszenie Jezusowi w takich doświadczeniach?

Panie, przymnóż mi wiary…

Stacja XI

Miłość przybita do krzyża

Jezus dobrowolnie zgodził się na przybicie do krzyża. Tak bardzo kochał Ojca i tak dobrze rozumiał ból Ojcowskiego Serca Boga, że zgodził się na wszystko, co było ratunkiem dla człowieka.

Na drodze miłości, którą prowadzi mnie Jezus stają przede mną zadania i wyzwania, które są jak przybicie do krzyża. Po ludzku zdają się zaprzeczać wszystkiemu co logiczne i sensowne. Na co wtedy patrzę? Szukam ludzkich rozwiązań, czy wpatruję się w Jezusa przybitego do krzyża i Jego oczyma poznaję serce i wolę Ojca?

Przyjęcie woli Ojca, jest świadectwem miłości.

Stacja XII

Miłość ukrzyżowana

Osamotnienie w bólu i męka konania. Rozpaczliwe wołanie Syna do Ojca; „…czemuś mnie opuścił?” a potem; „Ojcze, w Twoje ręce, oddaję ducha mego”. Tajemnica cierpienia Boga i tajemnica cierpienia człowieka.

Za jakim Jezusem idę? Czy idę za Nim również wtedy, gdy pozwala się ukrzyżować? Czy uczę się od Niego żyć miłością ukrzyżowaną, czy też jak Apostołowie uciekam i ukrywam się przed cierpieniem?

A Jezus- Miłość Ukrzyżowana, osamotniania, ciągle czeka na tych, którzy zechcą jej towarzyszyć.

Za każdą moją ucieczkę przed cierpieniem- przepraszam Cię, Panie Jezu…

Stacja XIII

Miłość zdjęta z krzyża.

Na wszystko przyjdzie czas. Również na odpoczynek. Jezus wykorzystał każdą chwilę ziemskiego życia.  Czy mogę powiedzieć o sobie to samo?  A może marnuje czas na rzeczy zbędne? Ile jest w moim życiu zmarnowanych chwil, minut, godzin, dni? A przecież każda chwila jest chwilą zbawienia, w każdej chwili Bóg daje mi łaskę. Jeśli jej nie dostrzegam, nie przyjmuję, marnuję łaski Boże. Żadna chwila życia do mnie nie wróci.

Za każdą zmarnowaną chwilę i za wszystkie nie przyjęte łaski – przepraszam Cię, Jezu.

Stacja XIV

Grób i zmartwychwstanie

Za Jezusem chodziły tłumy, przy Jego grobie stanęła garstka ludzi, a przecież On oddał swe życie za wszystkich. Moc Miłości, objawiona w zmartwychwstaniu, pragnie dotknąć każdego. Ta moc, dana mi w chrzcie świętym, pragnie mojej miłości, mojej wiary i mojego świadectwa wiernego aż po grób.

Wierność jest owocem miłości, a miłość jest owocem modlitwy, modlitwa zaś jest owocem ciszy. Czy noszę w moim sercu, w duszy i umyśle ciszę, która rodzi głęboką refleksję o życiu i śmierci, o tym, co naprawdę ważne, a co drugorzędne. Ciszę, która poznaje tajemnicę Zmartwychwstałego?

Zakończenie

Panie Jezu, dziękuję Ci za Twoją drogę życia i za drogę mojego życia. Proszę, aby mocą Twojej łaski, moje życie było czytelnym świadectwem Twojej Miłosiernej Miłości. Amen.

S.M. Urszula Kłusek SAC

 

 Droga Krzyżowa, którą zamieściałam w ubiegłym tygodniu została nagrana w Gdańskim Seminarum Duchownym i emitowana jest dzisiaj 27 marca w Radiu Plus. Poniżej zamieszczam nagranie tej właśnie Drogi Krzyżowej

 

DROGA KRZYŻOWA

 

ZWIASTUJĘ WAM RADOŚĆ WIELKĄ  

 

            Rok Eucharystii, rok Ciała i Krwi Pańskiej, Wielkiej Tajemnicy Wiary, kolejny Rok Ducha Świętego – Wielki Post 2020 r. Świat opanowany pandemią koronawirusa; a dziś Uroczystość Zwiastowania Pańskiego, Dzień Świętości Życia, dla wielu dzień duchowej adopcji dzieci nienarodzonych, których życie jest zagrożone. Właśnie dzisiaj – tu i teraz – Kościół stawia nam przed oczami Maryję – Tę, która w Zwiastowaniu Słowo z wiarą przyjęła i Ono w Niej stało się Ciałem. Kościół daje nam Maryję zawsze mówiącą fiat. Dzięki Jej pierwszemu fiat anioł w Betlejem zwiastował pasterzom radość wielką, jaka stała się udziałem całego narodu, bo oto w mieście Dawida narodził się Zbawiciel – Chrystus Pan. A to będzie znakiem: znajdziecie Dziecię owinięte w pieluszki i złożone w żłobie. Dzisiaj w kolejnym dniu Wielkiego Postu patrzymy na inny znak: Oto w Jeruzalem umiera wam Zbawiciel – Chrystus Pan. A to będzie dla was znakiem: znajdziecie Jezusa – obnażonego i wywyższonego na krzyżu.

 

STACJA I - SĄD I WYBÓR

 

Jezus albo Barabasz, życie albo śmierć, prawda albo fałsz. Jak dobrze wybrać? Jak posegregować ludzi na tych, których warto leczyć, bo jeszcze mają jakieś szanse, i na tych, których odsyła się do domu, by tam umarli, bo w szpitalu nie ma już łóżek, respiratory zajęte, leków za mało… Maryjo, pomóż mi odkryć Twoje fiat, gdy usłyszałaś wyrok-wybór Piłata.

 

STACJA II – RELIKWIE KRZYŻA

 

Łotrzy go nie chcieli, choć jak jeden z nich wyznał – zasłużyli sobie. Jezus chciał, choć nie zasłużył na krzyż. Chciał i ucałował go, abym choć cierpienia wokół siebie i w swoim życiu nie rozumiem – wziął krzyż i niósł do nieba jak najcenniejszą relikwię. Maryjo, pokaż mi Twoje fiat, gdy jestem bezradny widząc ból i strach w oczach ludzi.

 

STACJA III – UPADEK Z NIEWIARY

 

Jezus upadł pod ciężarem ludzkiej niewiary, by mnie podnieść z ziemi zwątpienia i oziębłości serca. W tak wielu miejscach codziennie śpiewamy: Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny, zmiłuj się nad nami. Panie, zmiłuj się nad nami, zmiłuj się nad światem. Proszę, przymnóż nam wiary, by już więcej nikt nie wątpił w Twoją Obecność w Najświętszym Sakramencie, by nie deptano Twego Ciała w Białej Hostii. Maryjo, ukaż mi Twoje fiat w przyjmowanej przeze mnie Eucharystii.

 

STACJA IV – MATKA I KRZYŻ

 

Ks. Jan Twardowski napisał kiedyś przy tej stacji: Bóg ma Matkę i krzyż. Maryjo, gdy kryjesz mnie w Twym Niepokalanym Sercu, a w mej duszy noszę krzyż – wiem, że Jezus jest blisko. TY chowasz me dłonie w Twoich dłoniach i mówisz: Nie bój się! Dla ciebie powiedziałam FIAT. Ja przez wszystko cię przeprowadzę, nawet przez największe ciemności dróg krzyżowych całego świata. Razem z Jezusem ciągle nam powtarzasz: Nie bójcie się! My jesteśmy z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata.

 

STACJA V – WŁOSKI CYRENEJCZYK

 

Szymon nie miał zamiaru pomagać skazanemu na śmierć. Wszystko się zmieniło, gdy poniósł z Jezusem ciężar krzyża. Trzeba było po prostu zacząć. A włoski lekarz, ateista, walczący z epidemią, który ratuje skazanych na śmierć – uwierzył widząc konającego księdza. Uwierzył, gdy widział, jak wcześniej kapłan trzymał chorych za rękę i czytał im Pismo Święte. Oto fiat aż do końca. Ateista uwierzył, bo tylko Bóg przy nim został.

 

STACJA VI – WERONIKA W BIELI

 

Poprawi posłanie w czasie choroby, zmieni opatrunek, poda lekarstwo, uśmiechnie się nawet pośród łez, otrze twarz temu, któremu trudno złapać oddech – może już ostatni… Weronika w szpitalnej bieli – jak panna młoda – promień nadziei w żałobnej procesji. Z Tobą, Maryjo, powtarzam fiat.

 

STACJA VII – UPADEK Z NIEUFNOŚCI

 

Jezus upadł pod ciężarem ludzkiej rozpaczy, by mnie z niej i z braku nadziei podnieść. W tak wielu miejscach codziennie śpiewamy: Święty Boże… od powietrza, głodu, ognia i wojny –  i ja dziś proszę – a jeszcze bardziej od złośliwego trwania w grzechu i utraty nadziei, wybaw nas, Panie! Fiat – amen!

 

STACJA VIII – CIERPIENIE I PŁACZ WIELU

 

Dziś na świecie płaczą kobiety i mężczyźni, rodzice i dzieci, bo umiera mama, tata; płaczą wnuki, bo odeszła babcia. Płacze mąż, bo żona chora i nie wie, czy przeżyje. Płacze przyjaciel, bo chce pomóc przyjacielowi. Bezradny płacz świata. 10, 100, 20 000 zakażonych… Czy muszę ciągle myśleć, że i ja może się zarażę? Maryjo, pokaż mi fiat w spływającej po obliczu dziecka łzie.

 

STACJA IX – UPADEK Z BRAKU MIŁOŚCI

 

Jezus upadł pod ciężarem nienawiści, by mnie podnieść z grzechu utraty i odrzucenia miłości. W tak wielu miejscach codziennie śpiewamy: Święty Boże… od nagłej i niespodziewanej śmierci, zachowaj nas Panie! I ja proszę o miłość silną, która wszystko przetrzyma, bo bardziej śmiertelna niż pandemia wirusa jest pandemia grzechu i braku miłości. O miłość wielką  na chwilę ostatnią, proszę Cię, Panie! Fiat – amen!

 

STACJA X – OBNAŻENIE

 

Czas, doświadczenie, choroba, ludzkie tragedie odzierają mnie ze złudzeń. Myślałem, że coś w życiu posiadam. Maryjo pokaż mi, że ubóstwo jest skarbem. Wtedy lżejszy, mówiąc fiat, łatwiej przejdę przez ucho igielne.

 

STACJA XI – GWOŹDZIE I HYMN ANIOŁÓW

 

Czy i teraz patrząc na przebite święte Słowo, które ciałem się stało z wdzięcznością zaśpiewam hymn aniołów? Chwała na wysokości Bogu, a na ziemi pokój… Chwała na wysokości Bogu za Krew dla mnie przelaną. Fiat – amen!

 

STACJA XII – TESTAMENT MIŁOŚCI

 

Maryjo, co teraz szepczesz pod krzyżem, gdy Syn umiera? Oto Ja Służebnica Pańska! Niech Twoja wola się spełni. Do mojej – już dawno masz prawo. Wszystko, co pragniesz, wypełnij.

 

Oto syn Twój, oto Matka Twoja – a jaki jest mój testament miłości?

 

STACJA XIII – SŁOWO W RAMIONACH MATKI

 

Słowo, które stało się Ciałem. Słowo, które nosiłaś pod Niepokalanym Sercem. Słowo, które w ramionach Twych śmiało się i łkało. Słowo, które doprowadziło Cię pod krzyż. Słowo w Twoich ramionach – teraz bezwładne Ciało – tak trzymasz przy Sercu wszystkie Twe dzieci, które dziś umierają. A Ty, Mamo – jak w dniu Zwiastowania – odpowiadasz Bogu: Nie mi się stanie. Fiat – amen!

 

STACJA XIV – POŻEGNANIE W DNIU ZWIASTOWANIA

 

Na pogrzebie Jezusa nie było zbyt wielu osób – wierna Matka, umiłowany Jan, nawrócona Magdalena, Nikodem i Józef z Arymatei. Pięć osób? A może więcej… Ilu dziś na pogrzebach tych, co w czasie zarazy odeszli? A ciebie, Księże Piotrze, ilu dziś odprowadziło? Odprowadzają mnie wasze modlitwy. Nie martw  się, są przy mnie Jezus, Maryja, Aniołowie i Święci.

 

Maryjo, naucz mnie mówić fiat, gdy jestem daleko od bliskich, którzy nagle odchodzą.

 

STACJA XV – ZWIASTUJĘ WAM RADOŚĆ WIELKĄ - ZMARTWYCHWSTANIE

 

Zwiastuję wam radość wielką, bo krzyż nie kończy się samą śmiercią, ale życiem. W krzyżu Chrystusa życie rozkwita. Zwiastuję wam radość wielką, bo Jezus żyje. Zmartwychwstanie to najpiękniejszy cud, to najcudowniejszy owoc Maryjnego fiat z dnia Zwiastowania.

 

ZAKOŃCZENIE

 

Jezu, dziękuje Ci za Twój krzyż, miłość nieskończoną i bezmierne miłosierdzie.

 

Maryjo, dziękuję Ci za Twoje FIAT, bo „od momentu, w którym przyjęłaś Słowo Boże, nic na świecie nie jest już takie, jak kiedyś. Dzięki Tobie i z Toba na ziemi znów rozkwitła radość w każdym stworzeniu”. Niebo codziennie zwiastuje nam tę radość wielką.

 

 nowicjuszka s. Katarzyna Gruca

 

 

 

DROGA KRZYŻOWA W CZASIE ZARAZY 

Wstęp

Panie Jezu, dziękuję Ci za to, że wlałeś w moje serce pragnienie pójścia za Tobą krzyżową drogą. Proszę, oczyszczaj moje pragnienia i spraw, abym nie tylko pragnął rozmyślać o Twojej Męce, ale bym pragnął Cię naśladować. Maryjo, ucz mnie iść za Jezusem z wiarą i miłością. Amen.

Stacja I

 Pan Jezus na śmierć skazany.

Panie Jezu, niczym nie zasłużyłeś na śmierć, a jednak z miłości do mnie wyrok śmierci przyjąłeś. Przez wieki ludzie zadają sobie pytanie; dlaczego cierpią niewinni? Dlaczego w czasie wojen, epidemii umiera tak wielu dobrych i sprawiedliwych ludzi? A Ty, Panie Jezu przyjmując niesprawiedliwy wyrok na siebie, dajesz nam odpowiedź; aby nieść zbawienie. Aby ratować dusze przed potępieniem.

Maryjo, miej w opiece tych, którzy cierpią i umierają oddając swe życie za zbawienie nas, grzeszników.

Stacja II

Pan Jezus bierze krzyż na swoje ramiona.

Drzewo krzyża było przerażające. Niosło cierpienie, pohańbienie i śmierć. A Ty, Panie Jezu,  ucałowałeś drzewo krzyża, bo widziałeś w nim narzędzie zbawienia innych, widziałeś wyraz miłości. Jakie są moje codziennie krzyże? Jaki mają kształt? Może teraz są to krzyże lęku, niepewności i niepokoju o jutro. Jak przyjmuję mój krzyż codzienności?

Maryjo, naucz mnie z ufnością przyjmować krzyż mojego życia.

Stacja III

Pan Jezus pierwszy raz upada pod krzyżem.

Upaść twarzą na ziemię wśród tłumu żądnego krwi, to wielkie upokorzenie. Ale upadać wśród swoich najbliższych. Odsłaniać swoje słabości, swoje braki, nerwy i napięcia wśród domowników, to też upokorzenie. A teraz, nagle jesteśmy w domach, musimy spędzać z sobą trudny czas epidemii i tyle naszych słabości ten czas odsłania. Panie Jezu, Ty wstałeś i poszedłeś dalej. Naucz mnie powstawać z moich upadków.

Maryjo, ukryj mnie w swoim sercu i ucz mnie miłości.

Stacja IV

Pan Jezus spotyka swoją Matkę.

Syn i Matka. Bóg i człowiek. Spotkanie w bólu i cierpieniu. Spotkanie w wierze i miłości. Maryja cierpi i ufa. Jezus cierpi i kocha. A ja, co robię, gdy cierpię? Jakie myśli, jakie uczucia towarzyszą mi teraz, gdy lęk wobec szerzącej się epidemii narasta? Może przychodzi pokusa braku ufności i lęk o jutro? Oddaję Ci, Panie Jezu wszystkie moje myśli i niepokoje.

Maryjo, naucz mnie kochać i ufać, tak jak Ty kochałaś i ufałaś.

 

Stacja V

Szymon z Cyreny pomaga w niesieniu krzyża

Szymon pomógł Jezusowi z przymusu. Kto chciałby pomagać skazańcowi? Czasem patrzymy na ludzi, widzimy ich od zewnątrz, widzimy złe postępowanie i ”takim nie chcemy pomagać.” Teraz wielu ludzi umiera. Każdego dnia. Nie znamy ich, nie wiemy w jakim stanie duszy umierają, ale możemy im pomóc  modlitwą. Czy chcę nieść pomoc konającym? Konające Serce Jezusa, zmiłuj się nad umierającymi.

Maryjo, trzymaj w swoich ramionach każdego, kto w tej chwili kona.

Stacja VI

Weronika ociera twarz Panu Jezusowi.

Gest Weroniki to odważna miłość, która nie bała się tłumu niechętnych i wrogich ludzi. Jaka jest moja miłość? Czy moja miłość jest na  tyle odważna, żeby teraz- w czasie zarazy- zainteresować się innymi? Żeby pójść do sąsiadów, zadzwonić do znajomych, zatroszczyć się o samotną staruszkę w moim bloku? Panie Jezu, udzieli mi łaski odważnej miłości.

Maryjo, ucz mnie służyć z miłością.

Stacja VII

Pan Jezus drugi raz upada pod krzyżem.

Zmęczenie i wyczerpanie były coraz większe. Jezus traci siły. Upada drugi raz.

Napięcia i trudności związane z obecną sytuacją stanu epidemii rosną. Dni stają się trudniejsze. Ograniczenia coraz bardziej uciążliwe. I może coraz bardziej widać moją złość, frustrację, niepokój? Panie Jezu, Twemu miłosierdzi powierzam siebie i moich bliskich i wszystkich dotkniętych własnymi słabościami.

Maryjo, ucz mnie prosić Boga z pokorą o siłę na każdy dzień.

Stacja VIII

Jezus spotyka płaczące niewiasty.

Płakały i zawodziły nad losem Jezusa, a On mówi im, że mają płakać nas sobą i swoimi dziećmi. Dlaczego? Dlatego, że choć Jezus cierpiał straszliwie był na drodze ku życiu, ku życiu wiecznemu. A my, choć czasem nie cierpimy, jesteśmy na drodze ku potępieniu. Bóg daje mi teraz czas na zastanowienie się nad sobą, na płacz nad własnym życiem oddalonym od  Boga. Panie Jezu, pobudź me serce do prawdziwego żalu za grzechy i udziel mi łaski powrotu do Ciebie.

Maryjo, ucz mnie kochać Boga sercem czystym i niepodzielnym.

Stacja IX

Trzeci upadek Pana Jezusa

Im mniej sił ma Jezus, tym boleśniej upada. Im mniej sił fizycznych ma człowiek tym trudniej się modlić, spowiadać się, prosić Boga o miłosierdzie. Panie Jezu, chroń mnie przed odkładaniem pojednania z Bogiem na lata starości i ostatnie chwile życia.

Maryjo, wspomagaj tych, którzy nie pojednali się z Bogiem, a są w niebezpieczeństwie śmierci.

Stacja X

Pan Jezus z szat obnażony.

Pan Jezus z miłości do nas wszystko oddał. A ja, co daję Panu Jezusowi z miłości do Niego? Może teraz, w te dni, które niemal siłą zatrzymały bieg mojego życia powinienem oddać Bogu mój szczery żal, za wszystkie grzechy nieczyste popełniane myślą, pragnieniem i czynem? Panie  Jezu, uczyń czystym moje serce i doprowadź do nawrócenia tych wszystkich, którzy teraz grzeszą rozwiązłością.

Maryjo, ukryj w swoim sercu dzieci i chroń je przed zgorszeniem.

Stacja XI

Pan Jezus przybity do krzyża.

Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą co czynią- modli się Jezus Ukrzyżowany za swoich oprawców. Modli się za mnie, bo moje grzechy przybiły Go do krzyża. Ja mam  teraz więcej czasu na zastanowienie się i modlitwę. Czy myślę o tych, którzy mnie jakoś skrzywdzili, zadali mi ból? Czy już im przebaczyłem? Czy modlę się za nich? Panie Jezu, udziel mi łaski bym mógł wybaczyć wszystkim moim winowajcom.

Maryjo, wyproś łaskę pojednania wszystkim zwaśnionym i zagniewanym.

Stacja XII

Pan Jezus umiera na krzyżu.

Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego – modli się konający Jezus. Jezus uczy nas, jak mamy umierać. Umierać z imieniem Boga na ustach, poddając się Jego Miłosierdziu. Takie umieranie  daje nadzieję na przejście do życia wiecznego z Bogiem. Jezus umarł, abym mógł żyć wiecznie. Celem mojego życia jest zbawienie, ale czy pamiętam o tym w codzienności?

Maryjo, ucz mnie żyć pragnieniem nieba w mojej codzienności.

Stacja XIII

Pan Jezus zdjęty z krzyża i złożony w ramionach Matki.

Maryjo, co czułaś, co działo się w Twoim ,  gdy tuliłaś w swoich ramionach martwe Ciało Syna? Maryjo, cierpiałaś i kochałaś. I nadal cierpisz i kochasz, gdy widzisz jak wiele dusz idzie na wieczne potępienie. To są Twoje dzieci, które odrzuciły miłość Boga. Uproś mi Maryjo tę łaskę, abym czuł w sercu Twój ból i abym modlił się za umierających w stanie grzechu ciężkiego.

Maryjo, ratuj wszystkich grzeszników.

Stacja XIV

Ciało Pana Jezusa złożone w grobie.

Grób Jezusa stał się kołyską nowego, wiecznego życia. W tym grobie śmierć została pokonana. Przez ostatnie dni i tygodnie na całym świecie przybywa wiele grobów. Grobów, w których pochowani są ci, którzy jakże często umierali w samotności odcięci od najbliższych reżimem sanitarnym. Panie Jezu, w naszych sercach i w sercach wszystkich ludzi pomnóż wiarę w życie wieczne w Domu Ojca. I niech ta wiara, prowadzi nas w chwilach ciemności i śmierci.

Maryjo, wprowadź do nieba tych, których dusze przechodzą czyśćcowe oczyszczenie.

Zakończenie.

Panie Jezu, dziękuję Ci za ten czas modlitwy. Za wszystkie dobre pragnienia i myśli, za możliwość towarzyszenia Tobie. Proszę, niech całą ludzkość dotknie Twoje miłosierdzie, abyśmy nawracając się, mogli iść prostą drogą do zbawienia. Maryjo, Matko nasza, zaprowadź nas do Jezusa. Amen.

                                                                                               S.M.Urszula Kłusek SAC

 

 


Ładowanie…

Informacje dotyczące pallotynek

Jeśli chcesz
KONTAKT
Zgromadzenie Sióstr Misjonarek Apostolstwa Katolickiego
(Siostry Pallotynki)
Prowincja Polska Najświętszej Maryi Panny Królowej
Adres kontaktowy:
ul. Płońska 20
03-683  Warszawa
tel.  +48 22 679 63 43
fax +48 22 679 12 54
e-mail: pallsekret@wp.pl
Nr konta:    32 1240 1082 1111 0000 0428 1807
Zarząd Prowincjalny:
Przełożona Prowincjalna -  S.M. Iwona Nadziejko SAC
Wikaria Prowincjalna - S.M. Magdalena Szymczak SAC
Radne Prowincjalne:
S.M. Ewa Brandt SAC
S.M. Blanka Slawińska SAC
S.M. Jolanta Groszczyk SAC
Sekretarka Prowincjalna - S.M. Magdalena Szymczak SAC
e-mail: pallsekret@wp.pl
Ekonomka Prowincjalna - S.M. Lucyna Wójtowicz SAC
e-mail: viceek@vp.pl
KOORDYNATORKA APOSTOLSTWA
S.M. Monika Cecot SAC
ul. Płońska 20
03-683  Warszawa
tel. +48 22 679 63 43, 797 575 729
e-mail:  kontakt@u-pallotynek.pl
www.u-pallotynek.pl
CENTRUM MISYJNE
Referentka ds. Misji - S.M. Ludwika Jastrzębska SAC
ul. Wojciechowskiego 12
02-495  Warszawa
tel./fax +48 22 662 48 34
e-mail: misje.pallotynek@gmail.com
http://misjepallotynek.pl
Nr konta dla Afryki         56 1240 6218 1111 0000 4618 4036
Nr konta dla Wschodu    97 1240 6218 1111 0010 6973 6222

Polecamy

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
172 0.18460583686829